Wysyp grzybów w śląskich lasach

Mimo, że ten rok może nie być rokiem marzeń dla grzybiarzy ze względu na suszę, to nawet niewielkie opady powodują, że grzybów w lasach pojawia się całe mnóstwo, a to przyciąga przeczesujących lasy grzybiarzy. Regiony najchętniej odwiedzane łatwo rozpoznać po zaparkowanych wzdłuż drogi samochodach, często te przydrożne parkingi ciągną się kilometrami. Czy ten szał na grzyby jest uzasadniony? Czy rzeczywiście jest ich w śląskich lasach aż tyle? Jest! I każdy grzybiarz to potwierdzi. Oczywiście przyniesienie pełnego kosza dla kogoś, kto nigdy grzybów nie zbierał jest mało prawdopodobne, jednak przy odrobinie cierpliwości kilka egzemplarzy na pewno uda się znaleźć. Wysypem grzybów należy też tłumaczyć spadek cen na targowiskach – na placu Miarki grzyby są dostępne niemal na każdym stoisku, za kilogram kurek trzeba zapłacić około 25 – 30 zł, a za kilogram borowików 20 – 25 zł, są też kurki, podgrzybki, maślaki. Wszystkie gatunki są tańsze niż w zeszłym roku.  Na Stawowej można kupić grzyby nawet za 15 zł kilogram. Od niedawna pojawił się w Polsce nowy grzyb – borowik amerykański. Ma długą nóżkę i pomarańczowy kapelusz. Jest dobry w smaku i niezwykle rzadko robaczywy, czym zyskał sobie popularność wśród grzybiarzy.

Przypominamy! Zbieramy tylko te grzyby, które znamy! Każda wątpliwość eliminuje grzyba z koszyka, a jeśli bardzo nam na nim zależy, można bezpłatnie zweryfikować  jadalność grzyba w lokalnej stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (w Katowicach lub Bytomiu), gdzie specjalnie przeszkolony grzyboznawca pomoże nam z wątpliwymi egzemplarzami.